Tu Karolina. Wiem, że jest bardzo późno, a właściwie bardzo wcześnie, ale nie wiem co mam ze sobą zrobić. Pokłóciłam się z moim Dominikiem. Kocha Ole. Kocha ją. Moją Ole. Naszą Ole. I jednocześnie twierdzi, że kocha mnie i błaga żebym go nie zostawiła, że mnie potrzebuje, że jestem tą jedyną. I co ja mam zrobić ? Kocham go. Bardzo go kocham, ale chce żeby się opamiętał. Niech się w końcu na coś zdecyduje, a nie stawia mnie pomiędzy młotem a kowadłem.
Chciał ją pocałować, ona jest kochana. Nie dała się. Nie przeżyłabym tego. Ale chciał. Czy to jest normalne jeśli twierdzi, że coś do mnie czuje? Chyba nie, ja już sama nie wiem. Co ja robię źle? Niech mi ktoś powie, poprawie się.
A na chwile obecną zostawiam was z prośbą. Doradźcie mi co mam zrobić.
Mam z nim być wiedząc, że jakąś cząstkę w jego sercu zajmuje Oleńka, czy dać sobie spokój i cierpieć, tak strasznie cierpieć.. Pomóżcie mi.... Proszę
Karolina.<3

szkoda :c
OdpowiedzUsuńJej, trudna sytuacja. :<
OdpowiedzUsuńoj cieżka sytuacja :(
OdpowiedzUsuńNa prawdę ciężka sytuacja. Powiem Ci tak... Gdybym była na Twoim miejscu to pewnie bym z nim została, bo po prostu byłabym zakochana i nie myślałabym racjonalnie, ale jak patrzę na to z tej strony i kiedy myślę rozsądnie, to zostawiłabym go, bo czy on na prawdę Cię kocha skoro pokochał też inną? Usłyszałam kiedyś "jeśli kochasz dwie osoby w tym samym czasie, wybierz tą drugą, bo gdybyś na prawdę kochał pierwszą, nie zakochałbyś się w tej drugiej". A tą drugą była chyba Ola, prawda?
OdpowiedzUsuńAle na prawdę bardzo ciężka sytuacja i nie wiem jak mam Ci w tym pomóc, ponieważ jestem jeszcze straasznie młoda i chyba jako 13nasto latka nie wiem zbyt dużo o miłości.
Zapraszam: juulyblog.blogspot.com
Może jak się spodoba to zaobserwujesz?
Właściwie, to ja jestem tą drugą.
UsuńAle dzięki za pomoc <33.
Wpadne ;)
Lubię tą nutę ;d
OdpowiedzUsuń